Tajemnice porostów (ZDJĘCIA)

SANOK / PODKARPACIE. To, że małe jest piękne już od dawna wiemy. FOTOsynteza pochyla się bardzo nisko w poszukiwaniu przyrodniczych skarbów. Tym razem mieliśmy niezawodnego przewodnika – prof. dr hab. Wiesława Fałtynowicza, wybitnego botanika, specjalizującego się w lichenologii i ekologii roślin, kierownika Zakładu Botaniki Uniwersytetu Wrocławskiego.

Studenci mieli możliwość wgłębienia się w bajeczny świat porostów na własnym terenie. Sanockie Muzeum Budownictwa Ludowego zostało wzięte pod lichenologiczną lupę. Jako stali bywalcy tego obszaru, z niedowierzaniem odkrywaliśmy nowe gatunki, które profesor bez trudu odnajdował. Nie tylko wzbogacaliśmy naszą listę porostów, ale także mieliśmy okazję poznać każdego z nich nieco bliżej (warunki siedliskowe, wymagania, zmienność morfologiczną, a nawet smak). Z wielkim zaciekawieniem studenci wsłuchiwali się w słowa profesora, preludium późniejszego wykładu. Punkt kulminacyjny – ,,Natura porostów, porosty w naturze” to tytuł wykładu w którym wzięli udział nie tylko studenci, ale także zaproszeni goście. Temat porostów zaintrygował pedagogów z okolicznych szkół, mieszkańców Sanoka i oczywiście samych studentów – pytaniom nie było końca.

Dla FOTOsyntezy profesor poświęcił dużo swojej uwagi i czasu. Sugestie dotyczące fotografii makro porostów są na wagę złota. Problematyka – jak fotografować porosty od strony artystycznej i możliwości oznaczenia gatunku zostawały objaśniane przy każdym obiekcie. Profesor Fałtynowicz podarował nam okazy zielnikowe, dla których zrobiliśmy sesję zdjęciową. Pod naukowym okiem profesora i duszą artystyczną studentów powstały dzieła najwyższej rangi. Pracownia botaniczna 104 zamieniła się w zlichenizowany raj na ziemi. Atmosfera spotkania z profesorem była przyjazna. Bezpośredni przepływ informacji o samych porostach jak i źródłach, gdzie szukać odpowiedzi – nowych pracach naukowych, czy metodyce badań lichenologicznych, był jak krok w siedmiomilowych butach w stronę głębszego poznania tematu.

Nasza przygoda z porostami dopiero się zaczyna i rozsmakowujemy się w tej części botaniki. Ambitne plany na przyszłość dodają nam energii i wyznaczają punkt do, którego zmierzamy.

Tekst: Amelia Piegdoń, fotografie: Ewa Bujalska

źródło: materiały nadesłane


Napisz komentarz:

Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.